Angielska marka Burberry chce zamknąć przepaść pomiędzy pokazami mody a momentem kiedy produkty wchodzą do sklepów. W latach 90-tych pokazy mody były zarezerwowane tylko dla nielicznych związanych z modą, ale rozwój internetu doprowadził do tego, że pokazy są transmitowane na żywo w sieci, żeby każdy mógł je obejrzeć. Burberry jest pionierem w szybkości dostarczania swoich produktów do klienta. Teraz Christopher Bailey wprowadza jeszcze większe zmiany mające na celu usprawnienie całego procesu.

Burberry rezygnuje z kilku kolekcji rocznie i od września tego roku możemy się spodziewać tylko dwóch pokazów tej marki. Kolekcja damska i męska będą połączone w jedno, ich pokazy będą odbywać się podczas Londyńskich tygodni mody, dwa razy w roku. Marka rezygnuje z dwóch męskich pokazów, ale obiecuje, że nie znika z męskich tygodni mody. Burberry już od kilku sezonów ‚bawiło się’ w łączenie kolekcji, czasami ubierając modelki w męskie ubrania. Tuż po pokazach produkty będą dostępne w sklepach i w butikach on-line.

Nowe kolekcje nie będą ‚sezonowe’ tylko oznaczane nazwami ‚Luty’ i ‚Wrzesień’. Decyzje o rezygnacji z nazewnictwa ‚Wiosna/Lato’ i ‚Jesień/Zima’ Burberry tłumaczy tym, że duża część ich klientów żyje w odmiennych klimatach i nie kierują się zasadami czterech pór roku. Wszystkie kroki firmy prowadzą do połączenia trzech linii Burberry Prosum, London i Brit w jedną całość, nazywając ją po prostu ‚Burberry’.

Burberry od dawna chciało ‚zamknąć’ przepaść pomiędzy pokazami mody, a dostępem produktów możliwie jak najwcześniej. Angielska marka jest pionierem publikując swoje pokazy na żywo, bawiąc się technologią (w tym aplikacjami i stronami społecznościowymi) czy zatrudniając obecne ikony kultury i mody do współpracy. Teraz ciekawe czy w ślady Burberry pójdą inne firmy.

landscape-1442611151-gettyimages-464251210