Dzisiaj coś dla oryginalnych i eleganckich mężczyzn! Przedstawiamy Wam mekkę wszystkich dandysów: ulica Savile Row w Londynie. Słynąca z najlepszych krawców na świecie, jest odwiedzana przez znakomitości świata rozrywki, członków rodzin królewskich czy biznesmenów. Wszyscy chcą dyskretnie podkreślić swój status, ubierając się w garnitury skrojone na miarę ich sukcesu. Z serii anegdot: ‚Sabiro’ znaczy po japońsku garnitur, spróbujcie powiedzieć to szybko, kilka razy na głos. Słyszycie ‚Saville Row’?

W języku angielskim istnieje określenie na garnitury szyte na miarę: ‚bespoke suit’. Co wzięło się od frazy ‚be spoken for’. Na Savile Row panowie wydają nie mniej niż panie na Haute Couture, poświęcając na proces miary, więcej czasu niż kobiety u fryzjera.

W czasach kiedy włoskie domy mody, takie jak np. Ermenegildo Zegna, przodują w bardziej masowej produkcji garniturów na miarę, Anglia broni się tradycją i dyskrecją. Savile Row jest tego najlepszym przykładem – rezyduje tam około 17 krawców, niektórzy z ponad 50 letnią tradycją. Krawcowie określają swoja pracę jako ‚wydobywanie z mężczyzn estetyki’. Panowie potrafią czekać 6 do 12 tygodni na jeden garnitur, przychodząc 3 razy na przymiarki. Wszystko jest warte swojej ceny i czasu. Jeżeli wysokie obcasy dodają kobiecie klasy i pewności siebie, to dobrze skrojony garnitur ma w sobie takie same moce. Dewizą Savile Row jest dyskrecja. Przychodzi tu wielu sławnych klientów, ale krawcy nie maja w zwyczaju opisywania procesu przymiarek sławnych osobistości.

Odkąd Król Edward VII uszył sobie garnitur u Henriego Poole’a mającego pracownie właśnie na Saville Row (która istnieje do dzisiaj), ulica stała się legendą. Savile Row to zamknięte środowisko z paroma czołowymi artystami na czele. Ale nawet przy tak dużej ilości fachowców na jednej ulicy, każdy specjalizuje się w czymś innym, dlatego jeden klient odwiedza kilka pracowni.

A street sign indicating the start of Savile Row Savile Row is a famous tailoring area of London

Gieves & Hawkes

Szyją garnitury od 1771, dysponują ponad 40 tysiącami wzorów, a nawet wymyślili kamizelkę ratunkową (bez żartów). Szyją najlepsze garnitury wieczorowe, w tym fraki. Lekko w stylu militarnym. Nie obejdzie się bez sławnej klienteli: Colin Firth, książę William, Michael Jackson, Robbie Williams.

savilerow3

Alexander McQueen

Na Savile Row od 2012 roku. Najlepszy dla młodych, ekscentrycznych klientów, którzy lubią modę. Sam Lee McQueen był na stażu u Gieves & Hawkesa, stąd może chęć kontynuowania tradycji i pojawienia się wśród byłych mentorów. Po śmierci McQueen’a naczelna projektantka, Sarah Burton koordynuje pracę w zakładzie, który nadal specjalizuje się w ramionach ‚pagoda’, czyli nowoczesną formą marynarek.

savilerow4

Kilgour

Podobno Kilgour wymyślił klasyczny flanelowy, szary garnitur. Jednymi z najbardziej sławnych klientów zakładu byli Fred Astaire i Cary Grant (którego szary garnitur w filmie Hitchocka ‚North by Northwest’ był  uszyty tutaj). U Kilgour’a można zamawiać koszule, które dobiera się na podstawie 12 oryginalnych kolorów.

savilerow5

Huntsman & Sons

Jeden z najstarszych rezydentów, rozpoczął działalność w 1849 roku. Szyto tu garnitury dla Bill’a Crosbiego, Gregory Pecka, Charliego Wattsa i Rexa Harissona. Tweed jest sprowadzany z najstarszej pracowni w Szkocji (założonej w 1550 roku), jest on produkowany specjalnie dla Huntsmana. Dla specjalnych klientów krawcy przyjeżdżają do domu. Huntsman jest pionierem jeżeli chodzi o garnitury na jeden guzik.

savilerow6

Richard Anderson

Jeden z bardziej nowoczesnych twórców na Savile Row. Modne, ale proste projekty przyciągają dużo sław jak Simon Cowell czy Andree Leon Talley.

savilerow7

Norton & Sons

Pracownia Norton & Son znajduje się na Savile Row od 1860 roku, a jej specjalność to klasyczne formy na dwa guziki. Klientem był Winston Churchill. Kiedyś krawcy tego zakładu dali radę uszyć garnitur ‚wegański’, kiedy klient zażyczył sobie materiał, który nie był jedwabiem, kaszmirem czy bawełną.

savilerow8

Dege & Skinner

Zakład mieści się na Savile Row od 1865 roku. Krawcy często dojeżdżają (a raczej dolatują) do klientów spoza Wielkiej Brytanii, gdyż obsługują takie osobowości jak:  Sułtan Omanu czy cesarz Japonii. Specjalizują się w koszulach na miarę. Sezonowo otwierają sklepy ‚pop-up’ np. w najbardziej ekskluzywnych hotelach w Nowym Jorku. Są też pierwszym zakładem reklamującym się w mediach.

savilerow9

Richard James

Połączenie klasyki i nowoczesności to dewiza zakładu. Hugh Grant, Elton John, a nawet P.Diddy to klienci Richarda James’a. Świadczy to o wysokim profesjonalizmie oraz pomysłowości krawców. Zakład dysponuje oryginalnymi materiałami. Specjalizuje się głównie w prostych i szczupłych sylwetkach.

savilerow10

Nick Tentis

Jeżeli lubicie erę lat 60-tych, zapraszamy tutaj. Otwarty w 2010 roku zakład specjalizuje się w dosyć specyficznej sylwetce tego okresu. Królują tutaj krótsze marynarki.

savilerow11

Stowers Bespoke

Idealni krawcy dla ekscentryków. Zakład wykonał kiedyś garnitur cały w diamenty Svarowskiego oraz welurową poszewkę na pistolet w rękawie marynarki (strategiczne miejsce, żeby nie zepsuć sylwetki stroju). Jak widać oprócz prostego garnituru, uszyją tutaj każdą ‚zachciankę’.

savilerow12

Ale nie musicie wybierać się aż do Londynu, żeby uszyć sobie dobry garnitur. Okazuje się, że Polska też ma swoje krawieckie tradycje, które  kontynuuje. Nie mówiąc już o polskich fachowcach, którzy pracują na Savile Row (w Mayer & Mortimer czy Kilgour). Oto kilka polskich propozycji:

Krupa & Rzeszutko

Zaczniemy od jednej z naszych ulubionych pracowni – Krupa & Rzeszutko. Od 1926 roku, w Poznaniu, na ulicy Łąkowej można skorzystać z usług krawców wielkiego kalibru. Pracownia oferuje szeroki wachlarz usług ,głównie dla Panów, ale również dla Pań. Zdolni krawcy specjalizują się także w szyciu strojów scenicznych.

savilerow13
a_savilerow13
a_savilerow14
a_savilerow15
a_savilerow16

Jerzy Turbasa

Ta krakowska pracownia założona w 1946 roku nie zmieniła swojej siedziby przy ulicy Św. Gertrudy od początku swojego istnienia. Geniusz założyciela przeszedł na syna. Przyjeżdżają tu Panowie z całej Polski.

savilerow14

Zaremba Bespoke

Warszawski zakład przy ulicy Nowogrodzkiej ma swoją tradycje ‚z ojca na syna’. Pasja i dokładność przenoszona z pokolenia na pokolenie została doceniona przez klientów na tyle, że pozwoliło to otworzyć większą pracownie, poszerzając asortyment. Właściciel czerpie wiele pomysłów z męskich pokazów na Pitti Uomo we Florencji, gdzie jest regularnie fotografowany.

savilerow15

Piotr Kamiński

Do niedawna uczeń Zaremby. Postanowił w otworzyć własne atelier na Alei Jana Pawła II. Wystarczą cztery wizyty, aby garnitur został idealnie skrojony. Młodzi warszawscy dandysi uwielbiają styl Piotra Kamińskiego, ponoć każda wizyta jest lepsza od poprzedniej.

savilerow16