Kolejna podróż z Expand Travel, tym razem jedziemy do Chin!


„Ostatni punkt mojej szalonej podróży. Idealne miejsce, aby zatracić się po raz ostatni… Myśli pojawiają się i znikają pośród krasowych gór, tarasów ryżowych i malowniczych rzek. Odbijają się od niezliczonych skał, wracając w nasyconej czystym powietrzem formie do mojej, nieco zagubionej we wszechświecie głowy. Niesamowita przestrzeń i nikogo dookoła, mimo, że widoki znane są na całym świecie a Yangshuo odwiedza każdego roku masa turystów. Czuje jakbym znalazła się na innej, nieznanej mi dotąd planecie. Kosmiczny krajobraz, rześkie powietrze oraz chińska, tak odległa dla mnie kultura, której chyba nigdy nie uda mi się zrozumieć. Czy wszystko należy jednak rozumieć, opisywać czy kategoryzować? Czy nie można po prostu wkroczyć w inny wymiar rzeczywistości zamrażając na chwilę czas?

DSC_8267

Jeżeli Chiny są najbardziej zaludnionym państwem naszej planety, to na pewno nie tutaj! Dookoła jest tyle przestrzeni, że nie wystarczy sił w nogach, ani dnia, ani nocy żeby wszystko zobaczyć. Codziennie obiecuje sobie wybrać się do punktu widokowego, z którego słynie to miejsce. Po szerokiej rzece w otoczeniu wielkich gór melancholijnie pływają sterowani przez majestatyczne kormorany rybacy. Właściwie codziennie docieram jednak do wnętrza swojej świadomości. Nieraz musiałam wracać oświetlonymi tylko przez świetliki i księżycowy blask ścieżkami.

DSC_8222

Teraz rozumiem, dlaczego tutejsze scenerie od wieków przedstawiane są na chińskich obrazach, będąc niewyczerpanym źródłem inspiracji dla poetów i artystów. Nie zaglądam nawet do przewodników i wyjątkowo niczego nie planuje. Po prostu budzę się przed 6 i podziwiam zapierające dech w piersiach wschody słońca. Kiedy rolnicy zaczynają orać pola a pierwsze tratwy bambusowe spływają rzeką jem wspaniałe, zdrowe śniadanie podziwiając najlepsze widoki w okolicy. Ostatni łyk kawy, biorę rower i na cały dzień znikam. Jednego dnia jadę w jedną, drugiego w przeciwną stronę. Mijam samochody, skutery, następnie mijam inne rowery oraz bawoły aż w końcu mijam jedynie nieskończoną przestrzeń, w której mogę być sobą i oddychać najgłębiej jak to tylko możliwe.”

Więcej egzotycznych podróży na blogu Ewy i Kuby-ExpandTravel.

DSC_8131