Polityka wcale nie musi być nudna. Szczególnie jeżeli reprezentuje ją Tomasz Szlązak.

Miło jest patrzeć, kiedy nowe pokolenie polityków wkracza na naszą rodzimą scenę. Ludzie z ambicją, nowymi zasadami oraz chęcią zmiany naszego otoczenia na lepsze.

Dzisiaj chcielibyśmy wam przedstawić Tomasza Szlązaka. Osobę, która chciałaby, aby polityka nie była bezosobowa i pełna pustych obietnic. Ma plan i chciałby go zrealizować, dlatego opowiedział nam dzisiaj co zainteresowało go w tej dziedzinie, jak się relaksuje oraz jak w jego sukcesy wpisuje się rodzina.

Kariera


Wiemy, że skończyłeś studia prawnicze w Warszawie oraz bardzo prestiżową szkołę w Londynie. Od lat zajmujesz się nieruchomościami. Jak więc trafiłeś do polityki ? Czy była to Twoja pasja od zawsze, czy był to czysty przypadek?

Impuls do wielu rzeczy którymi stajemy się w dorosłości pochodzi często z domu. Mój tata w latach 80-tych prowadził działalność opozycyjną. Pamiętam trochę jak przez mgłę, jak rodzice ze znajomymi siedzą i debatują przy ogromnym drewnianym stole, który stał u nas w kuchni, podczas kiedy ja obok przysłuchuję się im ze zbudowanego przez siebie fortu. Przez nasz dom rodzinny przewijali się znajomi rodziców, zaangażowani mniej lub bardziej w sprawy publiczne, ale tata nie chciał się w to mieszać. Mimo to przy stole rozmawiało się u nas o polityce bez przerwy. Kiedy leżałem sparaliżowany w szpitalu w 2006 roku, nauczyłem się walczyć. Każdy ruch, krok, który wykonywałem okupowałem wtedy wysiłkiem. Wracając do zdrowia, zdałem sobie sprawę, że iść przez życie nie mając wpływu na świat, który mnie otacza, to dla mnie jak tkwić w paraliżu. Od kiedy mój stan się poprawił, biorę życie na serio, staram się angażować w życie innych i społeczności, do której należę.

Później nadeszły czasy kryzysu finansowego, który zacząłem badać będąc w Anglii. Kryzys prawdopodobnie nie wybuchł i nie wywołał by takich skutków, gdyby nie decyzje polityków. Po powrocie do kraju unikałem polityki jak mogłem. To ona przyszła do mnie sama, kiedy zajmując się sprawami rodzinnej firmy odkryłem, że po ludzi którzy nie interesują się polityką przychodzi ona sama. Walczyłem z władzami gminy, znajdując po drodze sojuszników i wrogów w sprawie lokalnego planu zagospodarowania dla Szczęśliwic, we Włochach i w Grodzisku Mazowieckim. Politycy to grupa zawodowa, która reaguje na ogół dość szybko na opór i zorganizowany sprzeciw. Zauważyłem, że  i mi całkiem nieźle to wychodzi, a ludzie dość pozytywnie się do mnie odnoszą. Kiedy poznałem Gowina uznałem, że to rzadki gatunek człowieka. Można się z nim nie zgadzać, ale nie spotkałem nikogo, kto nie przyznałby, że jest to porządny człowiek, wyróżniający się na tle innych ludzi, których już wtedy znałem w „branży”. Wtedy (i teraz) to było wystarczająco dużo by pójść za nim.

7ca9b7fd48f482a70257ae4361d028e7

Czy łatwo być politykiem w Polsce?

Łatwo (haha). Jeśli oczywiście wygrywa się wybory, ma się odpowiednie zasoby środków finansowych, znane nazwisko, odporną psychikę, łatwo się nie poddaje, ma się wrodzony dar myślenia strategicznego i potrafi się czytać ludziom w myślach. Tak serio, to w dzisiejszym świecie, każdy kto choć trochę jest wystawiony na widok publiczny staje się produktem, który kupuje się przede wszystkim oczami. Politykami zostają często ludzie przypadkowi, nie mający wizji tego co chcą zmienić na świecie, miałcy pod względem moralnym. Stąd biorą się tak liczne przypadki nadużycia przywilejów władzy. Najpierw media kreują kogoś na bohatera, potem nawet ten ktoś zaczyna sam w to wierzyć, co mówią o nim inni. Na koniec pod wpływem własnego ego upada. Dobrym politykiem dla mnie zawsze będą Ci ludzie, którzy potrafią znaleźć do siebie dystans, a jednocześnie inspirują innych by szli z nimi w jednym kierunku. To musi wymagać nie tyle cech charakteru, co ciągłej pracy nad sobą i nad otoczeniem, myślenia o niewielkich krokach zamiast wielkich skoków i otwarcia się na innych ludzi.

Na jakie stanowisko kandydujesz?

Kandyduję do Rady Miasta Stołecznego Warszawy z okręgu Ochota- Śródmieście. Ten organ można określić mianem samorządowego Sejmu dla powiatu, ale to nadmiernie upraszcza sprawę. Warszawa jest miastem szczególnym w skali kraju, o własnym szczególnym ustroju. Nasze miasto ma największy budżet ze wszystkich samorządów. Siedzibę tutaj posiadają wszystkie najważniejsze organy państwowe, cały szereg urzędów centralnych. Ze strony demograficznej, jest to jedno z niewielu miejsc w kraju, do którego wciąż przyjeżdżają nowi mieszkańcy. Siedziba giełdy i najważniejszych instytucji finansowych w Warszawie sprawia, że nawet koncerny górnicze i naftowe mają tutaj oddziały swoich biur zarządu. Istna metropolia. Dlatego miasto jest niezwykle wrażliwe na to w jaki sposób jest zarządzane. Mądra władza i czujna opozycja w Radzie Miasta Stołecznego, pozwala zapewnić jej niezbędną równowagę i utrzymać na ścieżce rozwoju. W Radzie oczywiście ścierają się interesy różnych frakcji i grup, jednak wbrew obiegowej opinii ten wymiar polityki nie przypomina zupełnie Sejmu. Znacznie mniej tutaj płomiennych przemówień i apeli, znacznie więcej ciężkiej pracy, prób poszukiwania porozumienia ponad podziałami i prób wsłuchiwania się w głos mieszkańców, którzy są znacznie bliżej niż w przypadku polityki Sejmowej.

Jeśli zaś chodzi ugrupowanie, to startuje z list zjednoczonej prawicy. Prawo i Sprawiedliwość, porozumiało się z innymi ugrupowaniami z prawicy i postanowił wystawić wspólne listy do wszystkich wyborów. Bardzo mi to odpowiada bo nareszcie, podzielona światopoglądowo i środowiskowo prawica zyskuje możliwość wspólnego działania. Zamiast kłócić się, zyskaliśmy możliwość współpracy.  Jest to bardzo ważne, tym bardziej wobec chętnie powielanego przez media wzorca „oszołomstwa”. Nagle okazało się, że nie musimy się spierać, tylko pracować nad wspólnymi punktami.

Co chciałbyś, aby zmieniło się w Polsce przez najbliższe lata?

Lista jest długa… Naprawdę długa. Na pewno marzy mi się Polska, w której na nowo zaczynamy  zastanawiać się nad tym jakie mamy wspólne wartości, jako Polacy i Europejczycy. Do czego możemy się odwołać by nasze życie publiczne stało się pełniejsze, a my byśmy czuli się bezpiecznie. Dla mnie taką nadrzędną wartością, którą Polska najpierw wniosła do Europy a później utraciła tragicznie jest wolność, tolerancja i możliwość samostanowienia. Chciałbym byśmy mogli uczyć się jej na nowo.

7aac07eb4e6cc940aa824ef6bc3cfc9f

Rodzina i czas wolny


Opowiedz nam trochę o swojej rodzinie.

Mamy rodzinę wielopokoleniową, razem z Patrycją opiekujemy się naszymi rodzicami w wieku emerytalnym, w zamian oni pomagają opiekować się naszym synkiem. Jako facet czuje, że rozwinąłem się dopiero kiedy już założyliśmy rodzinę. Być może to prawda, że mężczyźni dojrzewają później niż kobiety. Janek urodził się 20 października i ja też tego dnia stałem się trochę innym człowiekiem.

Jak udaje Ci się pogodzić życie rodzinne z karierą? Jakie wartości czerpiesz z rodziny, które możesz wykorzystać na scenie politycznej?

W naszym życiu wszystkie pasje mieszają się wspólnie i tworzą jedną całość. Nauczyłem się rozmawiać inaczej z rodziną i szukać porozumienia w rozmowie pomimo tego, że często mamy inne zdanie. Jest jednak tajemnica, którą odkryłem w życiu rodzinnym i staram się ją przenosić na wszelkie możliwe aspekty swojego życia. Chodzi o to, że czas często zmienia okoliczności, potrafi wpływać na ludzkie nastroje i na ich poglądy na pewne kwestie. Dlatego wolę czasem sobie odpuścić płomienne spory i kłótnie na rzecz chwili spokoju i zastanowienia, by później wrócić do stołu już z innym nastawieniem. Później na ogół jest tak, że obie strony wracając do rozmowy ze świeżą głową, mają inne podejście do sprawy.

984105_10202952661752112_1019238196176645229_n_big

Jakie są Wasze ulubione formy spędzania wolnego czasu? Jesteście rodziną aktywną czy raczej wolicie spędzać czas spokojne w domu?

Zdecydowanie jesteśmy rodziną wolącą aktywnie spędzać czas. W dodatku lubimy to robić wspólnie. Z Patrycją jeździmy konno.  Jest to sport dający masę radości. Od kilku lat uprawiamy w sezonie zimowym także narty biegowe. Z Jasiem, eksplorujemy możliwości jakie stwarza jazda rowerem i wycieczki poza miasto. Na razie trochę jezcze boi się koni.

Jakie wartości życiowe chcecie z żoną przekazać synowi?

Często się nad tym zastanawiam. Chyba najbardziej marzę o tym, aby znajdował szczęście nie tylko w sobie, ale także z obcowania i pomagania innym ludziom. Marzy mi się też, by był dobrym człowiekiem, w takim klasycznym przedwojennym tego słowa rozumieniu.

2e599fc6e76177fdbbd8af39e276faff

Pasja


Gdy Tomasz Szlązak ma wolną chwile dla siebie, co najchętniej robi? Cały wolny czas poświęcasz rodzinie czy udaje Ci się wygospodarować moment tylko dla siebie?

Biegam. Niesamowite uczucie. Jesteś tylko Ty i Twój oddech, ewentualnie wybrana muzyka, a wokół przewija się tylko krajobraz. Wracam do domu i czuję się spełniony. Ucieczkę i relaks znajduję też w książkach i grach komputerowych. Rzadko czytam fikcję, na ogół literaturę faktu. Mój ulubiony autor ostatnich kilku lat to Nassim Nicholas Taleb, a mentor, do którego wracam co chwila, to Ludwig von Mises. Sposób myślenia i wyrażania myśli obu tych ludzi urzeka mnie prostotą i pięknem. Jest jeszcze jeden sekret. Gry na konsole. Według niektórych spędziłem w tym eskapistycznym świecie zbyt wiele czasu. Najciekawsze, że jak się okazało, bez żadnej zachęty dzielimy tą pasję z synem 😀 Nie pozwalam mu się zagłębiać zbytnio w tematy, które mogłyby na niego nadto wpłynąć, ale mamy kilka wspólnie ukochanych tytułów. Wspólne przechodzenie jakiegoś od dawna tropionego tytułu w naszym wykonaniu to prawdziwą przygodą, głównie dlatego, że spędzamy czas we dwóch.

Co jeszcze pomaga Ci się oderwać się od szaleństwa codzienność, zatrzymać się na chwilę i zebrać nowe siły?

Może to dziwne, ale nie znajduję komfortu emocjonalnego w hobby. Komfort daje mi bliskość ukochanych osób. To tutaj znajduję ukojenie i energię na dalsze działanie. Czasem jesteśmy we trójkę sami tylko przez kilka chwil danego dnia, kiedy akurat nie gonią nas żadne obowiązki. Bardzo cenimy sobie te wspólne momenty. Dają mi potężnego kopa do dalszego działania.

806d3056ef4ed71edb4f372277db038a
bd9ec817b0bbababa1f3a34055129f41