Paulina Masłowska przygotowała zestawienie swoich ulubionych profili na Instagramie, które zachwycają i przyciągają swoim 'foodpornem'.

Zdjęcia z profilu Pauliny: @maslowska_

1389992_370541569780439_438680846_n
10784913_763904997010189_1520045397_n
10665453_1516230995291515_1131416485_n
10431933_742342172501080_758085367_n

And so they call it Foodporn

„Obraz rośnie w siłę, bez wątpienia. Odczuwam dziką przyjemność z przeglądania setek cudnie wystylizowanych zdjęć jedzenia w internecie – kulinarny ekshibicjonizm totalnie mnie kręci. Niektórzy wzdrygają się na myśl, że talerz może być istnym dziełem sztuki, a dla mnie to wcale nie takie głupie. Nie chcę pisać o oczywistych oczywistościach typu pastelowe piramidki makaroników z Ladurée, ale przecież odpowiednio podany tatar wołowy może wyglądać obłędnie (na początku chciałam napisać o golonce, ale to chyba zbyt ryzykowne). Gdy do różowiutkiego combra, czy choćby śniadaniowej owsianki dołożymy jakiś zgrabny anturaż, oko również się najada. Stylowy fajansik, lniana ścierka zwinięta z babcinej kuchni (albo taka z Ikei, tyle że stylizowana na babciną), czy srebrne sztućce pamiętające międzywojnie – ach! Co za obrazek! Moja własna kuchnia na razie wyposażona jest głównie w niedrogą zastawę od skandynawskiego giganta, z dodatkiem kilku pięknych drobiazgów wyszperanych w komisie przy Placu Teatralnym, ale mam nadzieję, że ze zbliżającą się przeprowadzką dorobię się bardziej wyszukanego serwisu. Póki co, dopieszczam oko na instagramie.

Najbardziej podobają mi się zdjęcia z serii #liveauthentic, #livefolk, czyli beztroskie biwakowanie przy ognisku gdzieś w Oregonie, nad jajecznicą i obowiązkową kawą z chemexu, jednym słowem – szczyt hipsterstwa. Przy okazji, nie wiem skąd wziął się tak pejoratywny wydźwięk tego słowa, bo np. dla mnie pod tą etykietką kryją się zazwyczaj bardzo estetyczne rzeczy/miejsca/ludzie i nie sądzę, abym była w tej kwestii szczególnie odosobniona. Kemping, góry i flanelowe koszule kojarzą mi się z „Miasteczkiem Twin Peaks” ,czyli moim osobistym serialowym hitem wszechczasów (prochowiec Agenta Coopera do dziś jest numerem 1. na mojej wishlist!).

Niekoniecznie wytworne, ale z pewnością pyszne, amerykańskie, czasem też biwakowe dania oglądam u Matta Novaka (@mattjnovak), taty dwóch uroczych córek z hrabstwa Sussex w New Jersey.

1538440_922914824403941_2118489205_n
10474989_624292367686279_1920210320_n
10375847_829537280392641_1323204346_n
10523601_303999989769826_1660350699_n
10554070_789517041110265_689329520_n
10254250_268863323285627_1540256762_n

Jednocześnie potrafię cieszyć oko eleganckim, minimalistycznym talerzem rodem z Nomy, na którym leżą takie cuda, że miałabym problem z ich nazwaniem. Nowoczesną kuchnię polecam podglądać u Flynna McGarry (@diningwithflynn), najmłodszego profesjonalnego szefa kuchni. 15-latek prowadzi Eurekę, restaurację pop up – raz w miesiącu urządza we własnym domu kolację, na którą zaprasza ok. 50 gości i serwuje od 8 do 10 dań – how cool is that?

10005512_279121458913409_391107877_n
092860106a9c11e2ad8422000a1fa8e9_7
7b5297c201fb11e3aa5122000aaa0feb_7
10554108_262564403933251_2035629499_n
10547113_1581958788697790_1366667537_n
10809847_1497348430530980_1812373404_n

Warto też zwrócić uwagę na instagramowe profile restauracji – nowojorska Jack’s Wife Freda (@jackswifefreda) regularnie zapodaje takie obrazki, że już wiem gdzie muszę się pojawić przy pierwszej wizycie w Centrum Wszechświata.

10723910_765320900181810_1566805678_n
10488581_773620859355816_1951155205_n
10803010_1514260915510454_657065436_n
10729343_857776730899820_1387740506_n
10560924_567045946738665_1432254762_n
10785125_328901383960671_322396591_n

Sama jestem na bakier z wypiekami, dlatego z nieskrywaną zazdrością odwiedzam Joy Wilson (@joythebaker) – kolorowe donuty, cynamonowe zawijańce, torty, ciasteczka – wszelakie pięknoty prosto z piekarnika.

10808987_431457110343413_332754313_n
10735451_1554847804745308_69644671_n
10598733_1456487167955286_1254987720_n
10729320_1495715704032916_1351879682_n
10593341_1547748962113942_1639441485_n
925647_1552127835021646_1669760442_n

No i blogerzy, rzecz jasna!

Marta z @whatforbreakfast,

10724971_1498768917038948_781828111_n
10731715_745327575539520_1713282412_n
10747766_1500417976894836_977359182_n
10593252_303728253140011_291574676_n
10748034_339036146274669_346294240_n
10809614_547914852006394_967259944_n
10747977_674905425950356_1869619746_n
10731968_839999769354275_552038108_n

czy Karen z @sundaysuppers to autorki przepysznych zdjęć, z których każde po kolei mogłoby wisieć w mojej kuchni oprawione w złotą ramę. Dziewczyny są też znakomitymi kucharkami, a na widok ich potraw wcale nie burczy mi w brzuchu – po prostu motywują mnie do własnych przygód przy garach.”

10727722_353609418140843_189749493_n
10424574_1509393362610088_49451504_n
10729378_1507502832835514_1205404095_n
10725024_962120843817177_36753798_n
1389341_1418628771705867_285066003_n