Jeżeli coś jest deserem francuskim to prawdopodobnie jest trudne. Tak było w przypadku makaroników robionych metodą francuską. Kształt pozostawia wiele do życzenia, ale w smaku są niebiańskie. Poziom trudności 4/5, bo przepis to zabawa z 'białkami' co nie jest prostą sprawą, ale wartą zachodu, więc nie zrażajcie się przy pierwszej nieudanej próbie.

Makaroniki malinowe

DSC03915

3 białka (w temperaturze pokojowej albo zimne)

125g drobno zmielonych migdałów

210g cukru pudru

30g drobnego cukru

barwnik spożywczy np. różowy

dżem malinowy

Połączyć cukier puder i zmielone migdały, a następnie przesiać, żeby wyeliminować zbyt duże kawałki migdałów (żeby uzyskać gładkie makaroniki).

Ubijać białka na sztywno, najpierw z jedną łyżką cukru (przestać kiedy mikser będzie zostawiał ‚ślady’ na powierzchni białek).  Następnie dodać resztę cukru i na maksymalnej szybkości miksera połączyć. Pod koniec ubijania dodać kilka kropli barwnika i dokładnie, ale delikatnie, połączyć z białkami. Pamiętajcie, że po upieczeniu masa będzie jaśniejsza.

Następnie dodać cukier i migdały delikatnie i dokładnie mieszając z masą białkową, która ma zostać gładka i lśniąca.

Wykładamy ciasto z rękawa cukierniczego, wyciskając krążki o średnicy około 2 cm na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w odstępach 2 cm. The Talk pomagało sobie specjalną gumową formą do pieczenia makaraoników co znacznie ułatwiło sprawę. Do kupienia np. w Fabryce Form. Teraz odstawiamy makaroniki do przesuszenia na minimum 30 minut, zanim włożymy je do piekarnika.

Makaroniki normalnej wielkości pieczemy około 13 minut (większe 15 do 20) w temperaturze 150 stopni z termoobiegiem. Po wyjęciu makaroników studzimy je całkowicie zanim nadziejemy je dżemem, czy konfiturą, która traktujemy jak klej, łącząc dwa osobne krążki w jedno ciasteczko.

Dosyć prosty przepis, co prawda nasze makaroniki przy odklejaniu straciły swój kształt, ale nadal były pyszne, bo domowe i delikatne, a w smaku niebiańskie!

Przepis: Pure Gourmandise

DSC03904